Pióropusz

Deszczowe dni ostatnio zdarzają się bardzo rzadko, ale po mału przestawiamy się na to, że jesień do nas nieubłaganie nadciąga.Chcę Wam dziś pokazać, co Leo zrobił, z moją naprawdę niewielką pomocą. Dałam mu kartkę, farby, piórka, pomponiki i pozwoliłam działać. Powstał cudowny pióropusz. Od jakiegoś czasu zbieraliśmy na spacerach piórka, dziś postanowiliśmy je wykorzystać.