Wyjątkowych chwil

W ostatnich dniach bardzo się napracowałam. Z wielkim brzuchem, mężem w pracy od rana do nocy i przy asyście nudzącego się 2,5 latka. Nie powiem, że było łatwo. Chcę jednak, by mój synek tak jak i ja pamiętał z dzieciństwa zapach pierniczków, tych wszystkich świątecznych potraw i pisanie listu do mikołaja.
Te święta różnią się od innych. Z kilku powodów. Pierwszy z nich jest taki, że spędzimy je z dala od moich rodziców i moich sióstr. Kocham ten gwar panujący w domu rodziców, gdy wszyscy się tam zjeżdżamy. Wspólne ubieranie choinki, krojenie warzyw i pakowanie prezentów. Ósmy miesiąc ciąży nie jest jednak najlepszym czasem na podróże przez całą Polskę. Dlatego w tym roku zostajemy u siebie. Kolejnym powodem inności tych świąt jest to, że są to pierwsze świadome święta Leona. A wtedy wszystko wygląda inaczej. To on „pisał” list do mikołaja, ozdabiał pierniczki, wsypywał grzyby do barszczu i przystrajał choinkę.
I jeszcze jeden jest powód tego, że te święta będą inne niż wszystkie. Wczoraj rano dostaliśmy informację, że odeszła wspaniała kobieta, moja ciocia, siostra mojego taty. Nagle. Młodo. Zostawiła nas tu wszystkich, a przede wszystkim swoje dzieci i wnuczkę. Przecież Ninka jest niewiele strasza od Leona.. Dzień przed wigilią nas opuściła. Najpogodniejsza kobieta jaką znałam. Ukochana nasza. I tak właśnie te przygotowania do świąt, ten pęd za nie wiadomo czym, kazał zatrzymać się na chwilę i w brutalny sposób pokazał mi jak to wszystko nic nie znaczy. Jak ważne jest, by kochać bliskich póki są. By ich doceniać. Chwalić. Mówić oczywistości. Bo nagle ktoś znika i wtedy pojawia się ten ból, że może za mało dobrych rzeczy powiedzieliśmy. Nie zawsze możemy się pożegnać.
I tego chcę Wam życzyć kochani na te święta. Pokoju. Spokoju. I tego, byście zawsze znaleźli czas na telefon do bliskich, na spotkanie z tymi ważnymi. Moje serce raduje się z tego, że pod nim noszę nowe życie, z tego, że mam wspaniałego synka, że mam siostry i rodziców, i z tych wszystkich pięknych wspomnień, które mam i które mogę tworzyć. Moje serce płacze też nad niesprawiedliwością życia i śmierci.
Dziś nie muszę już nic robić aż do kolacji wigilijnej. Od kilku dni robiłam bardzo dużo, to co nie dokończone niech takie zostanie. Dziś chcę myśleć o moich bliskich, o tych których mam, których mogę kochać i z którymi mogę dzielić smutki i radości.
Żyjcie pięknie kochani. Zwolnijcie. Ja idę poukładać puzzle z moim synkiem. Namalować mu motor i samolot. Przytulić Go i pocałować. Później razem będziemy wypatrywać pierwszej gwiazdki i szukać mikołaja. A wśród tego wszystkiego pamiętać będziemy przede wszystkim o Tym, którego narodziny świętujemy.IMG_6056.JPG

IMG_5796.JPG

IMG_5966.JPG

IMG_5784.JPG

IMG_5800.JPG

IMG_5549.JPG

Reklamy

One thought on “Wyjątkowych chwil

skomentuj ten wpis:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s