Stokke Xplory

Od kilku miesięcy mam przyjemność używać wózka Stokke Xplory. Wózek, który przez wielu nazywany jest „kosmicznym”. Tu się zgodzę – wózek jest „kosmicznie” wygodny przy dwójce dzieci. Ale ma też minusy. Dokładnie trzy. O minusach za moment. Za co lubię nasz Stokke? Przede wszystkim za to, że jest wysoki. Wygodnie się go prowadzi. Rączkę można ustawiać na kilka sposobów (na dół, prosto, do góry, zupełnie w stronę rurki), tak samo jest z wysokością rurki. Może być krótka/ długa. Leon sam jest w stanie prowadzić Zoję w wózku, ku jego wielkiej radości. Wysokość na jakim jest siedzisko również można regulować. Gdy Leon chce do wózka (ma trzy lata, ale zdarza mu się drzemka – czasami w wózku) – obniżamy siedzisko jednym ruchem na sam dół. Podnóżek można wyjąć zupełnie, lub wraz ze wzrostem dziecka go regulować również jedną ręką. Generalnie jeśli chodzi o „zmienianie” czegokolwiek w wózku – jest on tak zrobiony, że czynności te są bardzo łatwe. Bez problemu radzę sobie ze zmianami pozycji/ kierunku jazdy sama, trzymając Zoję na rękach. Gdy siedzisko obrócone jest w stronę kierunku jazdy nie można go rozłożyć do spania. Byłam pewna, że wózek nie należy do najwygodniejszych ze względu na rurkę między nóżkami dziecka jednak nie zauważyłam, by jakiś malec protestował (Zoja wręcz wykorzystuje rurkę do ćwiczeń i zarzuca na nią nóżki a gdy się ześlizgną znów to robi). 

Siedzisko wózka może mieć trzy głębokości – z wkładką newborn – i z tą wkładką mogą jeździć dzieci od samego urodzenia (da się używać wózka bez gondoli – co zdecydowanie obniża jego cenę!), później z podkładką pod plecy i główkę jak i bez wkładki – wtedy do siedziska spokojnie mieści się trzylatek i nawet nie dotyka głową budki! Wielkość siedziska jest idealna więc i dla noworodka jak i trzylatka. Budka jest dość płytka, ale można sobie z tym poradzić – ja czasami zahaczam o gumeczkę w wózku duży otulacz i osłaniam tym samym od słońca, jednak latem używaliśmy letniej wersji wózka – wchodzą w skład: plecy wózka, budka wymienna (jasna i bardziej odkryta), wkładka na siedzisko przeciw poceniu się i zasłonka przed słońcem i wymienny pokrowiec na rączkę którą dziecko ma przed sobą.

Wózek również daje radę na piasku ponieważ można złożyć go tak, by ciągnąć tylko na dużych kołach. 

Nie używałam jeszcze wózka zimą więc nie wiem jak jeździ po śniegu. 

Torba pod wózkiem nie jest zbyt pojemna (to jeden z minusów wózka) a i przez kształt rączki nie bardzo można zawiesić torbę z zakupami. Pod siedziskiem wózka znajduje się miejsce do którego można przypiąć torbę wózkową. 

Kolejny, największy dla mnie minus wózka to to, że nie ma on amortyzatorów i jeździ dość twardo. Znam kilka mam używających wózka Stokke Xtrap i one nie widzą w tym problemu, mi niestety Zoja się budzi jak jedziemy po nierównym podłożu. Ostatni minus wózka to jego cena. Nie należy on do najtańszych, jednak uważam, że jest wart ceny. Nasz wózek używany kilka miesięcy nadal wygląda jak prosto ze sklepu. A dalej – spójrzcie na zdjęcia. 

   
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
    
   
Więcej zdjęć wózka w codziennym użyciu: 

   
    
    
    
   

Wózek do kupienia: https://www.stokke.com/POL/pl-pl/home

Reklamy

2 thoughts on “Stokke Xplory

  1. Z nami stokke jest 3 miesiąc i nie zamieniłabym go na inny . Mimo tych wad które i u nas się pokrywają w ocenie jestem z niego zadowolona bo sprawdza się na co dzień i w podróży . Tez czekamy na zimę by sprawdzić jak poradzi sobie na śniegu :) pozdrawiam Magda

skomentuj ten wpis:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s